Asja zaprosiła mnie do testowania jej cudnego Nelumbo. I co ja bidulka miałam zrobić? Zwłaszcza, że odkąd tylko zobaczyłam Asji wersję, od razu wpadła mi w oko. I zgodziłam się. Najpierw jedno długie popołudnie zajęło mi wybranie odpowiedniej włóczki. Nic mi nie pasowało. I skusiłam się na malabrigo finito, zaproponowane przez Asję. Jak wcześniej pisałam, to mój pierwszy kontakt z ta jakością. Jestem zachwycona jej miękkością, delikatnością. Jak na razie same plusy.
Asia rozpisała wzór na złość mnie. Nie mogłam przez bardzo długi czas dziergania czytać i za bardzo skupiać się na telewizji. Mogłam tylko dziergać. Niesamowite jest to, że nie byłam tym faktem rozczarowana. A wręcz odwrotnie. Praca nad tym swetrem to była wielka przyjemność! Z radością przyglądałam się każdemu rządkowi, warkoczykowi. Bardzo wiernie pracowałam ze wzorem, nie wprowadzałam żadnych poprawek. Jedyną zmianą jest długość swetra. Kupiłam 5 motków włóczki, jak było we wzorze i wyrobiłam do ostatniego centymetra. Aby zakończyć ostatnie 20 oczek, posiłkowałam się z resztek wiszących u rękawów i szyi. Może mógłby być trochę dłuższy, a może jednak nie. Nie wiem. Może kiedyś dokupię motek i przedłużę. Na dzień dzisiejszy nie czuję takiej potrzeby. Jest dobrze, bardzo dobrze, a nawet super.
Dzięki Asiu!!!!
Ostatnie zdjęcie z ery przodowników pracy . Dumna i blada z wykonanej pracy. Kolory nie są takie żywe, ale i tak ładne.
Kończę , bo idę na siatkówkę. Jak wrócę, to dodam coś o przeczytanych książkach.
Wróciłam!
Ten fiolecik to Inky. Już czuję, że będę dziergać i dziergać. Coraz więcej oczek na drutach. No, ale cóż. Dam radę.
Książka Michała Kruszony to opowieść o Rumunii. Tego lata planujemy wyjazd właśnie do Rumunii i próbuję o niej poczytać jak najwięcej. Dopiero zaczęłam, ale czyta się nieźle.
Poza tym przeczytałam:
Po raz kolejny przekonuję się, że mamy w Polsce całkiem fajnych twórców kryminałów. I Marek Harny do nich należy. Marek Bukowski jest dziennikarzem śledczym. Pewnego dnia ginie dziewczyna, znana skandalistka. Trop wiedzie do psychopatycznego gwałciciela, który właśnie opuścił więzienie. Bukowski nie wierzy w podaną historyjkę i zaczyna dokopywać się prawdy. Nie podoba się to wielu wysoko postawionym osobom. W całą intrygę zostaje wplątana córka dziennikarza. Fajna opowieść, pełna tempa. Dobrze się ją czytało. A nawet bardzo dobrze. Łatwo, miło i przyjemnie.
Kolejną książką była:
I to jest bardzo dobra książka. Pięknie napisana, mądra, ale bez nadęcia. Tristan Sadler w wieku siedemnastu lat zaciąga się do wojska, aby wziąć udział w I wojnie światowej. Jego determinacja jest ogromna, oszukuje komisję wojskową odnośnie swojego wieku. Tristan jest gejem, który uświadamia sobie swoją odmienność. Ojciec chłopaka, dowiadując się o jego skłonnościach, wyrzuca go z domu. To doprowadza Tristana do wyjazdu na wojnę. W wojsku poznaje Willa Bancrofta, swojego nowego przyjaciela i wielką miłość. Książka w delikatny, subtelny sposób pokazuje zakazaną miłość tych czasów, przyjaźń, odwagę i zdradę. Bardzo, bardzo dobra książka!
I to by było na tyle z okrutnie zimnej Ustki.
Przepiękny! 4 zdjęcie pięknie go pokazuje:). Bawiła się Pani motkami używając raz jednego, raz drugiego?
OdpowiedzUsuńBawiłam się motkami tylko w dolnej części swetra. Resztę robiłam jak leci.
UsuńNic nie poprawiaj, ani się waż!!! Piękny jest i idealny! I Ty w nim dumna i blada:)))) Kurczę, widzę że niepotrzebnie sprułam ten ozdobny ściągacz na dole i zrobiłam inny ale Aśka zrobiła na dole normalny. Nic to, poprawię :) Ja zaczynam drugi rękaw dopiero. Ściskam.
OdpowiedzUsuńBlada to coś ostatnimi czasy jestem. Ale teraz to z dumy. Dziękuję!
UsuńSą takie rzeczy na świecie, które mnie w niemy zachwyt wprowadzają... a rzadko mi się to zdarza, że nie wiem co powiedzieć, i to jest absolutnie jeden z tych momentów, wyczekiwany jak nie wiem co...
OdpowiedzUsuńPIĘKNY! nic a nic z nim już nie rób! długość jest taka, jaka powinna, tuż nad kieszonkami... no zjawiskowy jest! i pięknie Ci w nim!
PS. ja tam na ostatnim zdjęciu widzę dumę jak stąd (a mam w linii prostej jakieś 1000km) do Warszawy! :D
Baaaaardzo Ci dziękuję, naprawdę bardzo, bardzo, bardzo!
Asieńko, w zawstydzenie mnie wprowadzasz. A podziękowania to tobie się należą.
UsuńŚlicznie wyszedł kolor też fajny. Ja też bym go nie przedłużała, jest idealny :)
OdpowiedzUsuńTo zostawię tę długość. Jak tak nalegacie. Zgodna dziewczynka ze mnie.
UsuńŚliczny ten sweterek: ja też zostawiłabym taką długość. Pozdrawiam i zapraszam do siebie po garść inspiracji :)
OdpowiedzUsuńJuż biegnę. Inspiracji nigdy za wiele.
UsuńDzisiaj co blog , to coraz piękniejsze sweterki, Nelumbo po prostu cudowne , wspaniałe, dopieszczone aż lśni! Bardzo mi się podoba, jak się uporam ze swoim testem to ten będzie kolejny! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńA ciekawe, co Ty testujesz?
UsuńPrzecudny ten Twój test, zdałaś na 6 ;)
OdpowiedzUsuńCiągle jestem pełna podziwu dla Twojego tempa czytelniczego, sądziłam, że jedna książka na tydzień to dobry wynik, ale Ty to książki chyba połykasz!
Bardzo piękny sweterek! Widzę, że Asja opanowuje blogosferę :)
OdpowiedzUsuńAno, tak się chyba dzieje.
UsuńPiękne jest Twoje Nelumbo, wszystko ma akurat takie, jak trzeba :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
UsuńFantastycznie wygladasz w tym swetrze . Kawal dobrej roboty
OdpowiedzUsuńJestem pod ogromnym, ogromnym wrażeniem!!! Niezwykły jest w Twoim wydaniu! Długość idealna, coś pięknego! No i rewelacyjnie w nim wyglądasz :):):) Ten projekt bankowo muszę zrobić! Asia ma niesamowitą głowę! Już drugi jej sweterek do wciągnięcia na listę "must have" :)
OdpowiedzUsuńRewelacja!!!!! przepięknie w nim się prezentujesz.
OdpowiedzUsuńanka
Dziękuję ślicznie!
UsuńPrzepiękny, jest z czego się chwalić, ślicznie się prezentujesz, jak pojedziecie do Rumuni to czekam na relacje.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOczywiście relacja będzie!
UsuńPrzepiękny sweterek,dumna postawa jak najbardziej uzasadniona :))
OdpowiedzUsuńNaoglądałam się kiedyś radzieckich filmów i tak mi zostało.
UsuńŚliczny kolorek Nelumbo! Zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Marta
Dziękuję bardzo!!!
OdpowiedzUsuńCudny, po prostu cudny sweterek! Przepięknie leży i kolory są śliczne. jej, ile książek przeczytałaś! Ja ledwo wyrabiam z jedną tygodniowo :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Asia
Cudny! Ojej, gdyby tylko Lopapeysy mi na chwilę wyszły z głowy, to sama bym takiego wydziergała!
OdpowiedzUsuńW Rumunii byłam dwa razy, swego czasu zakochana byłam mocno w tym kraju, Maramuresz to dla mnie numer jeden, choć i Transylwania mnie zauroczyła w sobie dożywotnie. Tak dużo kiedyś o niej opowiadałam, że aż moja mama (nauczycielka) w to lato również wybiera się do Rumunii :)
Pozdrawiam serdecznie!
Ja jadę pierwszy raz i staramy się tak ustawić trasę, aby zobaczyć ważne miejsca, ale też wypocząć. Fajnie jest przeczytać sugestie osób, które mogą coś podpowiedzieć. Dziękuję.
UsuńJak będziesz miała jakieś pytania, to śmiało pytaj. Może będę mogła pomóc: kuacja[at]gmail.com :)
UsuńPrzepiękny sweter... Wyglądasz w nim rewelacyjnie!!! Aj, kusicie wszystkie tym Nelumbo i kusicie, a doba ma tylko 24 godziny :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ola
Ta krótka doba jest przerażająca! A chciałoby się więcej i więcej.
UsuńPiękne to Nelumbo w Twoim wykonaniu.Kolory również idealne dla Ciebie.Jestem oczarowana!Pozdrawiam ciepło:)))
OdpowiedzUsuń