sobota, 29 listopada 2014

Jesienna Magnolia

Marysia Socha poprosiła mnie o test swojej czapki Magnolii. Ucieszyłam się, bo wzór piękny i wdzięczny. Jak pisałam wcześniej brakowało mi odpowiedniej włóczki a jak ją już wygrzebałam z moich pudeł, to się szybko skończyła. Musiałam zaprząc własnego męża do zakupu brakującej ilości w Magic Loopie w Warszawie. Mąż spędził miły czas w sklepie, przeprowadził pasjonującą rozmowę na temat robótek i zakupił to co miał zakupić. W takich sprawach mogę na niego liczyć.
Błyskawicznie ukończyłam czapkę. Uprosiłam męża aby zrobił mi ładne zdjęcia i udało się. Oto efekt dwutygodniowej pracy, zamiast jednego wieczora.








Wełna to ficolana arwetta classic robiona podwójnie na drutach 3,75 i 5,0.
Wzór jest piękny, bardzo plastyczny, bardzo dobrze rozpisany. Przepływa się przez niego łagodnie i spokojnie.
Skończyłam jak na razie małe formy. Teraz zostały mi większe wytwory na cienkich drutach. Nie wiem kiedy będę w stanie pokazać coś skończonego. Ale co tam, zima nadciąga, rano skrobię szyby rękami w cieplutkich rękawiczkach, opatulona w ciepłe szale, czapki własnoręcznie zrobione. Wieczory coraz dłuższe, więc jest więcej czasu na książki i druty. I będę dziergać i dziergać.
Przy cudownych lampkach, które do nas właśnie dotarły i będą nam dawały ciepłe, nastrojowe światło.



Pozdrawiam ciepło.

25 komentarzy:

  1. Dziękuję za zdjęcia tej włóczki z bliska! Właśnie się zastanawiałam nad kupnem na sweter...
    Piękne, równe oczka, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włóczka jest miękka i bardzo miła w robocie. Czapki nie prałam i nie blokowałam, bo chciałam ją od razu nosić. Oczka rzeczywiście wychodzą dość równe, choć ja nie należę do osób dziergających równo. ale dziękuję!

      Usuń
  2. Ja to przede wszystkim widzę piekną kobietę :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale wyglądasz w pięknej czapeczce:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ci pięknie w tej czapce! Z Arwetty była moja zmarła niedawno Arabella, ale mimo tej porażki bardzo lubię tę włóczkę :) Choć niezbyt dobrze zniosła prucie.
    Piękne, równe oczka... nawet nie widać, że to złączone dwie nitki. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Arwetty robiłam Inky i jak na razie nosi się dobrze. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała z czasem. Mam nadzieję, że dobrze.

      Usuń
  5. Jaka fajna czapka,bardzo Ci w niej do twarzy:))A światełka obłędne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W światełkach zakochałam się w Sztolholmie, bo tam je pierwszy raz zobaczyłam. Na szczęście w Polsce są duuużo tańsze.

      Usuń
  6. Magnolia to cudny wzór! Cieszę sie, że autorka rozwinęła rozmiarówkę. Pięknie Ci w tej czapce!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się ten wzór podoba. Myślę nad Magnolią dla mojej siostrzenicy.

      Usuń
  7. Jak widać...zimy się nie boisz :))) Czapa zawodowa, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima już mi nie jest straszna! Jestem gotowa!

      Usuń
  8. Śliczna czapka. Ja jeszcze męczę swoją i chyba skończę na wiosnę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz, że wiosna będzie zimna i trzeba będzie nosić ciepłe czapki!

      Usuń
  9. Śliczna czapa i do twarzy Ci w niej .
    A lampeczki śliczne gdzie można takowe nabyć .
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabyłam je w tym sklepie -CottonBallLights.pl
      Maja przeróżne kolory.

      Usuń
  10. Super wyszła Twoja Magnolia, z jednobarwnej włóczki pięknie widać wzór. Moją cieniowaną Magnolię dzisiaj przetestowałam i już wiem, że na taką temperaturę raczej się nie nadaje. Pozdrawiam, Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja zadziałała nieźle. Pozdrawiam .

      Usuń
  11. Przepiękna Twoja lawendowa Magnolia.Też sobie na nia ostrzę drutki. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj zazdroszczę Wam dziergającym tych cudnych czapek,szali,rękawiczek

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna czapeczka :) i śliczne cotton ball lights, sama się zastanawiam nad ich kupnem ale się nie mogę zdecydować na kolor ;)

    OdpowiedzUsuń